W maju 2025 roku zbiory Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach wzbogacił wyjątkowy eksponat, który stanowi świadectwo przemian polskiej techniki pożarniczej w latach 90. XX w. Jest nim ciężki samochód ratowniczo - gaśniczy Spartan GT-One z zabudową firmy Rosenbauer.

Ameryka w Polsce
W 1993 roku na zamówienie Komendy Głównej PSP w amerykańskiej firmie E-One zostało wyprodukowanych 12 samochodów ratowniczo - gaśniczych i specjalnych, które rozpoczęły służbę w jednostkach ratowniczo - gaśniczych m.in. w: Warszawie, Poznaniu, Gnieźnie, Lidzbarku Warmińskim, a także w Szkole Głównej Służby Pożarniczej oraz Szkole Aspirantów PSP w Krakowie. Był to bardzo nietypowy zakup, który miał pokazać przydatność amerykańskiej techniki pożarniczej w warunkach polskich.
Oprócz tego zakupiono również inne dwa pojazdy, które zbudowane zostały na podwoziach firmy Spartan Motors. Jeden z nich stanowi obecnie eksponat Centralnego Muzeum Pożarnictwa.
Samochód europejsko-amerykański
Pierwszy egzemplarz samochodu ratowniczo - gaśniczego firmy Spartan Motors trafił do Polski w 1994 roku, gdzie przystąpiono do jego eksploatacji w Krakowie. Była to typowo amerykańska konstrukcja, posiadająca również tamtejsze rozwiązania techniczne. Drugi egzemplarz został zbudowany w kooperacji z jednym z europejskich producentów. Wybór padł na znaną firmę Rosenbauer z Austrii.
Również 1994 roku na zakupionym przez stronę polską podwoziu Spartan GT-One stworzono średni samochód ratowniczo – gaśniczy TLF 2700/300. Zabudowę pojazdu ze stali nierdzewnej i aluminium wykonała austriacka firma Rosenbauer. Było to połączenie amerykańskiego podwozia z nadwoziem specjalistycznym dostosowanym do warunków użytkowania w polskim pożarnictwie.

Rozwiązania techniczne
Pojazd posiadał nietypową konstrukcję z silnikiem umieszczonym z tyłu. Umożliwiło to stworzenie przestronnej kabiny dla sześciu ratowników, wyposażonej w uchwyty na aparaty ochrony układu oddechowego oraz schowki. Zabudowa pojazdu składała się z dwóch modułów: pierwszy mieścił zbiorniki na wodę (2700 l) i środek pianotwórczy (300 l) oraz dwa urządzenia szybkiego natarcia, natomiast drugi obejmował komorę silnika, autopompę Rosenbauer NH20 oraz schowki sprzętowe. Na dachu znajdował się podest roboczy z działkiem wodno‑pianowym, skrzynią dachową i masztem oświetleniowym.
Charakterystycznym elementem była rozbudowana, nietypowa sygnalizacja ostrzegawcza łącząca rozwiązania amerykańskie i włoskie.
Służba i dalsze losy
Początkowo pojazd pełnił funkcję wystawową. Był pokazywany m.in. targach INTERSCHUTZ 1994, a od 1995 r. rozpoczęto jego eksploatację w PSP w Częstochowie. Choć wyróżniał się ergonomiczną kabiną i skutecznymi urządzeniami gaśniczymi, miał ograniczone zdolności terenowe i był podatny na awarie układu napędowego oraz elektroniki.
W 2011 r. samochód wycofano z PSP i przekazano do jednostki OSP Częstochowa‑Gnaszyn, gdzie służył ponad dekadę. Po poważnej awarii skrzyni biegów w 2024 r. wyłączono go z dalszej eksploatacji. W maju 2025 r. Spartan trafił do zbiorów Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach, kończąc niemal 30‑letnią służbę.
Ciężki samochód ratowniczo - gaśniczy Spartan GT-One z zabudową firmy Rosenbauer znajdujący się w Centralnym Muzeum Pożarnictwa jest prawdopodobnie jedynym zachowanym pojazdem tego typu w Europie.

Tekst został opracowany przez Michała Figzała - pracownika Wydziału Naukowo - Oświatowego CMP
2025












